Efekty ćwiczeń

W Chinach prowadzone są liczne statystyki ludzi uzdrowionych przez qigong. Przeciętny Chińczyk, gdy poważnie zachoruje, poleca się mistrzowi, tak jak Europejczyk lekarzowi. Mówi, jaką ma chorobę i liczy na pomoc w jej zwalczeniu. Mentalność Polaków jest inna. Przekonałem się o tym na jednym z pierwszych kursów qigong, które prowadziłem w Polsce. Moja uczennica z Poznania zwierzyła się, że dzięki praktyce qigong uniknęła poważnej operacji wycięcia guza, który stworzył się na jajniku. Mimo, że była pracownikiem służby zdrowia, bała się tak poważnego zabiegu i odwlekała go przez kilka miesięcy. Jakże była szczęśliwa, gdy po zrobieniu zdjęć przed operacją okazało się, że nie ma co usuwać. Zwierzyła się najpierw mojej początkującej wówczas asystentce, ale od razu zaznaczyła, żeby nie ogłaszać tej wiadomości publicznie, gdyż jest to dla niej zbyt krępujące. Nie chce aby tak osobiste i intymne jej przeżycia były tematem rozmów, a zwłaszcza nie życzy sobie aby dowiedzieli się o tym mężczyźni. Sama zamierza jak najszybciej zapomnieć o chorobie.

Poniżej opisuję przypadki jeszcze kilku osób, które odzyskały zdrowie ćwicząc qigong, a konkretnie styl Lecącego Żurawia.

Monika M. od 11 lat chorowała na SM. Choroba postępowała. Trafiła na kurs qigong. Po ćwiczeniach dolegliwości w znacznym stopniu ustąpiły. Zachęciło ją to do systematycznego ćwiczenia. Dziś prowadzi aktywne życie, wychowuje dzieci i prowadzi wspólnie z mężem firmę.

Kobiecie z zaburzeniami miesiączkowymi po kilkumiesięcznych ćwiczeniach uregulowały się sprawy menstruacyjne.

45-letniej kobiecie, której okres się skończył, po jednym obozie pojawiła się regularna miesiączka. Nie chce już do tego wracać, dlatego nie podała swego nazwiska.

Zofia, lat około 40., miała pooperacyjne skurcze palców. Przy ćwiczeniu dolegliwości te zmniejszyły się i w końcu zniknęły.

Na obozie był mężczyzna, który miał bardzo nieprzyjemny zapach ciała. Żadne środki czystości nie pomagały. Był to jego duży problem. Źle się czuł w towarzystwie. Po ćwiczeniach, uciążliwości te zniknęły.

Grażyna L. zachorowała w 1991 r. Pierwszym objawem choroby było podwójne widzenie, brak czucia a potem zaburzenia równowagi. "W 1997 r. dowiedziałam się o ćwiczeniach i pojechałam na obóz qigong. Po kilku dniach pobytu na obozie dolegliwości kręgosłupa w znacznym stopniu ustąpiły, zawsze zimne stopy i ręce zrobiły się cieplejsze. Ćwiczę teraz w domu i czuję się znacznie lepiej. Mogę dużo zrobić i nie czuję już takiego niepokoju jak dawniej".

Obserwuję, że zwłaszcza kobiety po obozie, mówią o swoim wewnętrznym wyciszeniu. Potrafią znaleźć wspólny język w rodzinie, rozwiązać z łatwością problemy dnia codziennego. Wiele osób mówi o miłej i przyjemnej atmosferze. Ludzie samotni znajdują dużo przyjaciół i radości. Wiedzą, że mają ze sobą coś wspólnego. Ćwiczenia qigong dają im zdrowie i samozadowolenie. Sporo osób swój urlop przeznacza na obóz. Tam mogą poprawić zdrowie, porozmawiać z przyjaznymi sobie ludźmi.

 

Informacje pochodzą z książki autorstwa mistrza
"QIGONG Lecący Żuraw Starochińskie ćwiczenia uzdrawiające",

Wyd Res-Type, Katowice 1999,

 

Aktualności
2012-07-14 | WARSZTATY QIGONG Z MISTRZYNIĄ DAISY LEE

 

 

WARSZTATY QIGONG  Z  MISTRZYNIĄ DAISY LEE  14 - 15.07. 2012

Oświęcim, Sala Gimnastyczna w Zespole Szkół Zawodowych Towarzystwa Salezjańskiego, ul. Jagiełły10


czytaj więcej >>
2011-08-27 | NOWY NABÓR DO GRUPY POCZĄTKUJĄCEJ TAI CHI

Spotkanie organizacyjne  27.09.2010r. godz. 18.00  w Małej Sali Gimnastycznej Miejskiego Gimnazjum                        nr 2, ul. Olszewskiego 

 


czytaj więcej >>
Realizacja Campeoni